Z ogromną radością możemy dziś przekazać dobrą wiadomość: dzięki wpłatom Darczyńców na zbiórkę dla Milenki Dobrosz udało się zakupić elektryczny skuter inwalidzki GoGo Ultra.
To coś znacznie więcej niż sprzęt ułatwiający przemieszczanie się. Dla Milenki to większa samodzielność, możliwość uczestniczenia w rodzinnych spacerach i wyjściach oraz szansa, by nie musiała rezygnować z aktywności tylko dlatego, że jej nóżki nie są w stanie iść dalej.
Milenka urodziła się z artrogrypozą. Od pierwszych tygodni życia jej codzienność była związana z leczeniem, rehabilitacją i walką o sprawność. Pierwszą operację przeszła, mając zaledwie siedem tygodni. Później przyszły kolejne etapy leczenia, szyna Mitchella, ortezy, regularna rehabilitacja i wizyty u specjalistów.
Mimo tych trudności Milenka każdego dnia pokazuje, jak wiele potrafi. Jest samodzielna na tyle, na ile pozwala jej ciało, uczy się radzić sobie po swojemu i nie rezygnuje z tego, co dla niej ważne.
Największym problemem pozostaje jednak szybkie męczenie się nóg. Milenka może chodzić, ale dłuższe dystanse są dla niej dużym wysiłkiem. W pewnym momencie jej nogi po prostu nie są już w stanie iść dalej.
Właśnie dlatego tak potrzebny był skuter elektryczny.
Dzięki niemu Milenka będzie mogła towarzyszyć rodzinie podczas spacerów, wycieczek i codziennych wyjść. Będzie mogła pokonywać większe odległości bez bólu i nadmiernego zmęczenia, a przede wszystkim zachować poczucie niezależności.
To było głównym celem naszej zbiórki i dziś możemy powiedzieć: udało się.
Skuter elektryczny GoGo Ultra został zakupiony dzięki ludziom, którzy odpowiedzieli na apel o pomoc. Każda wpłata, niezależnie od wysokości, była częścią tego wspólnego sukcesu.
Serdecznie dziękujemy wszystkim Darczyńcom za wsparcie Milenki. Dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie zbiórki i dobre słowo.
Dzięki Wam coś, co jeszcze niedawno było potrzebą i marzeniem, dziś jest już realną pomocą w codziennym życiu Milenki.
Tak właśnie wygląda pomoc, która naprawdę zmienia codzienność dziecka.
Dziękujemy, że jesteście z Milenką i z nami.



