Marcel marzy o tym, by kiedyś stanąć na własnych nogach. Pomóżmy mu walczyć o to marzenie.

Marcel ma 12 lat. Gdy miał zaledwie 7 miesięcy, zdiagnozowano u niego neuroblastomę – złośliwy nowotwór, który uciskał kręgosłup i doprowadził do porażenia nóg. Po 20 cyklach chemioterapii udało się pokonać raka, jednak choroba pozostawiła trwałe konsekwencje.
Dziś Marcel porusza się na wózku inwalidzkim. Ma za sobą operacje nóg i każdego dnia ciężko pracuje, by zachować sprawność i zrobić kolejny krok w stronę swojego największego marzenia – chodzenia.
To marzenie wymaga ogromnej determinacji, ale przede wszystkim systematycznej i intensywnej rehabilitacji. Marcel ukończył właśnie turnus rehabilitacyjny w Wojewódzkim Szpitalu Rehabilitacyjnym dla Dzieci w Ameryce.
Konieczna jest kontynuacja ćwiczeń, aby podtrzymać efekty i uzyskać kolejne. Domowa rehabilitacja obejmuje terapię manualną, techniki osteopatyczne, masaż leczniczy oraz indywidualnie dobrane ćwiczenia. Dzięki nim Marcel zmniejsza bolesne przykurcze, spowalnia rozwój skoliozy, wzmacnia mięśnie oraz uczy się coraz większej samodzielności – od bezpiecznego przesiadania się z łóżka na wózek po sprawniejsze poruszanie się na nim.
Specjaliści zalecają rehabilitację co najmniej dwa razy w tygodniu. Niestety, ze względu na wysokie koszty rodzina może obecnie pozwolić sobie tylko na jedno dwugodzinne spotkanie tygodniowo.
Miesięczny koszt rehabilitacji wynosi około 1 200 zł. To wydatek, który przekracza możliwości finansowe rodziny, ale jednocześnie jest niezbędny, by nie zaprzepaścić efektów wielu lat ciężkiej pracy.

Mimo wszystkich przeciwności Marcel nie traci uśmiechu. Uwielbia pływanie, zdobywa medale na zawodach i każdego dnia pokazuje, jak wiele można osiągnąć dzięki wytrwałości. Walczy całe swoje życie, nie poddaje się. A my z dumą i nadzieją patrzymy na jego kolejne osiągnięcia.
Dziś zwracamy się do Państwa z prośbą o pomoc w sfinansowaniu kolejnych miesięcy rehabilitacji. Każda wpłata to kolejne godziny ćwiczeń, większa sprawność, mniej bólu i szansa, by Marcel każdego dnia był o krok bliżej swojego marzenia.
W imieniu Marcela i jego mamy dziękujemy za każdą okazaną pomoc.



